Książeczki z morałem i gry edukacyjne dla dla dzieci.

08:52:00



  Mam dziś dla Was kilka propozycji książeczek i gier dla dzieci, które są nowościami od wydawnictwa Zielona Sowa, godnymi uwagi. Każda z książek zawiera pozytywny przekaz o empatii, poszanowaniu drugiej istoty oraz skłania dziecko do refleksji. 
  Proponowane przeze mnie gry natomiast są od siebie dość różne. Pierwsza z nich nawiązuje do serii książeczek o małej Misi, która prowadzi swoją klinikę dla zwierząt. Druga zaś, wprowadza dziecko w świat kulinariów oraz uczy tworzenia listy zakupów i ich realizacji. 
  Jestem przekonana, że i Waszym dzieciom te świetne propozycje książek i gier przypadną do gustu. Nie przedłużając już słów wstępu, zapraszam do poczytania naszych recenzji. 

Królik i Misia. Sposób na przekąskę.
Julian Gough, Jim Field.
Już jakiś czas temu słyszałam same dobre rzeczy na temat książeczek o Króliku i Misi. Dopiero teraz skusiłam się na to, by poznać ich historię, która rzeczywiście jest niezwykle ciekawa.
Książka okazała się strzałem w dziesiątkę! Jest bardzo humorystyczna, miło się  czyta i jak Filipek wspomniał "Miło się słucha", a przy tym treść niesie za sobą ciekawy i pouczający morał.
Główni bohaterowie, Misia i Królik spotykają Sowę, która to właśnie przez autora została nazwana przekąską. To spotkanie poprzedza kłótnia Królika z Misią, o to czym właściwie jest ich znalezisko.
Dzięki tej książce dziecko uczy się, że każda istota jest indywidualna, przedstawia inne uosobienie, wartości i temperament.
I tak Misia jest postacią spokojną, stonowaną, a Królik energiczny, gwałtowny wręcz i podejmujący szybkie działania.
Dużo większych rozmiarów Misia w sposób spokojny podchodzi do swojego przyjaciela. Królik stwierdził, że "jesteśmy dziwni od środka", na co Misia przytaknęła mówiąc"I to jest dobre". Właśnie tym oto stwierdzeniem autor próbuje dziecku przekazać, iż inność i różnorodność charakterów sprawia, że na świecie nie jest nudno i każdy z nas może, a nawet powinien być przede wszystkim sobą. 
Podobał mi się także kolejny, wymowny cytat z książki, takimi słowami Misia odezwała się do Królika "Wszyscy popełniamy błędy. Musimy! W ten sposób się uczymy!". O tym długo rozmawialiśmy z Filipkiem i wierzę, że słowa z książki mogą mieć duży wpływ na jego podejście do życia. Uważam, że dziecko nie powinno zadręczać się popełnionymi błędami, a dorośli nie powinni wzbudzać w nim swoistego poczucia winy. Mały człowiek też ma  prawo do popełniania błędów i zadaniem dorosłych jest uświadomienie go o tym, że należy się przyznać, wyciągając z nich wnioski i starać się nie popełniać ich ponownie.

















Misia i jej mali pacjenci. Milusi uciekinier.

Aniela Chlewińska-Szkolik
Wreszcie została wydana kolejna część, bardzo przez nas lubianej historii o siedmioletniej Misi. Tym razem książeczka nosi tytuł: "Misia i jej mali pacjenci. Milusi uciekinier". W tej części, jak i w poprzednich, o których pisałam TU <KLIK>, także towarzyszy Misi jej wierny przyjaciel, piesek Popik. Ulubionym bohaterem książkowym małej Misi jest doktor Dolittle, a ona sama prowadzi swoją sekretną klinikę dla zwierząt, o czym wie jedynie jej dziadek Tadzio, który jest weterynarzem.
Książeczka rozpoczyna się miłym, śnieżnym klimatem, Misia wraca ze szkoły do domu i w jej główce już kłębi się myśl, w jaki sposób zapytać mamę, czy zgodzi się na to, by podczas nieobecności Grzesia, kolegi Misi, jego biały króliczek, mógłby przebywać w domu dziewczynki.
Misia zastaje mamę, tworzącą origami i poprosi ją o zrobienie papierowego Króliczka. Oczywiście mama przystała też na prośbę córki i pozwoliła jej zaopiekować się Śnieżkiem, przez dwa tygodnie. W dalszej części króliczek zachorował, gdyż wyszedł na dwór, gdzie było mroźno. Po wyleczeniu trafił z powrotem do swojego właściciela.
Kolejne historie opowiadają o małej sikorce, która potrzebowała pomocy Misi, a także o pierwsych widokach wiosny.
Uwielbiamy tą serię książeczek i z radością czekamy na kolejne.







Gra Misia i jej mali pacjenci. Klinika Młodego Weterynarza. 
Aniela Chlewińska-Szkolik.
Tak, jak wspomniałam, książeczki o przygodach małej weterynarki Misi, bardzo nam się spodobały. Dlatego też postanowiłam sprawdzić razem z Filipkiem grę dla dzieci w wieku 4 latka+ , "Gra Misia i jej mali pacjenci. Klinka Młodego Weterynarza". Jest to gra rodzinna, w której udział może wziąć od dwóch do czterech graczy, a sama partyjka trwa ok. 15 minut, w zależności od spontaniczności i uwagi graczy.
Gra jest świetnym prezentem dla dziecka, które chciałoby zostać w przyszłości weterynarzem oraz ogólnie dla wielbicieli zwierząt. Dzięki tej grze można przenieść się do Lipowej Kliniki i pomagać potrzebującym zwierzątkom. Pudełeczko posiada instrukcję, 30 kart ze zwierzętami oraz 2 karty ze sprzętem weterynaryjnym, a także 4 żetony startowe z klinką na drzewie.
Najbardziej spodobała nam się pierwsza gra, w której każdy z graczy wybiera swoją klinikę, następnie tasowane są wszystkie karty. Kolejny krok to ułożenie kart rewersem do góry, po 4 karty w 4 rzędach i wybieramy gracza, rozpoczynającego grę. Każdy gracz odsłania po kolei zakryte karty, zabiera odkrytą kartę jeśli pasuje do ostatniej karty w jego klinice. Wygrywa ten, który uzbiera, jako pierwszy 10 punktów. Gra niewątpliwie uczy szacunku do zwierząt oraz tego, że każdemu z nich należy pomóc w trudnych chwilach.








Gra Kucharz. 
Katarzyna Szumska. 
Wielokrotnie pisałam Wam, że bardzo lubimy wspólnie z Filipkiem gotować. Często bywa, że nagle wpadamy na pomysł zrobienia jakiejś potrawy i koniecznie musimy wybrać się na zakupy.
Ostatnio znalazłam świetną grę "Kucharz", która doskonale obrazuje zbieranie produktów do stworzenia wybranego jadłospisu.
Bardzo lubimy całą rodziną rozgościć się w salonie na podłodze i z uśmiechem wspólnie rywalizować o wygraną.

W tę grę może bawić się od 2 do 4 graczy. Najbardziej podoba nam się jej pierwszy wariant. Wszystkie produkty układa się na planszy w miejscu zgodnym z kategorią. Każdy gracz otrzymuje jeden pionek oraz losuje 3 lub 5 kart. Na każdej karcie znajduje się danie do stworzenia wraz z listą zakupów. Każdy gracz rzuca kostką i  przesuwa pionek na planszy o daną liczbę oczek. W zależności od koloru, na jakim stanie, może wybrać sobie 1 żeton z danej kategorii. Wygrywa ten gracz, który najszybciej uzbiera wszystkie produkty.
Nasz Filip ma farta, wygrywa za każdym razem.














Uczucia. 
Libby Walden i Richard Jones.
Kolejną, świetną nowością od wydawnictwa Zielona Sowa, jest książka "Uczucia", autorami są Libby Walden i Richard Jones.
Już na pierwszy rzut oka, sama forma książki budzi ciekawość czytelnika. Pośrodku okładki jest otwór, w kształcie postaci chłopca. Jak się okazuje to jest on na każdej karcie książki, wskazując na fakt, że choć zmienia się karta, chłopiec pozostaje ten sam.
Jak łatwo się domyślić, każda karta, to inne ludzkie uczucie, "... na serca dnie, uczucia we mnie żyją". I tak, jako pierwsze uczucie, napotykamy odwagę, którą nie jest łatwo zdobyć lecz gdy osiągnie się zamierzony cel, to właśnie odwaga staje się czymś oczywistym i niemal najważniejszym. Mając w sobie odwagę łatwiej nam podejmować decyzje o zmianach, a także śmielej idziemy przez życie. Kolejnym, ważnym uczuciem jest smutek, który zmienia "słodycz ciepłych wód na słone od łez morze". W podobny sposób autorzy prezentują kolejne uczucia, czyli: złość, radość, zazdrość, samotność, wstyd, ekscytacja, strach i wreszcie... spokój, który autorzy opisują tak, iż "zostaje za mną milion spraw i świat, co grzęźnie w biegu".
Książka ta to skarb. Uczy nie tylko małe i starsze dzieci ale i edukuje dorosłych, którzy czasem zapominają, czym są ludzkie, zwyczajne uczucia. Co więcej, dzięki tej książce dziecku można uświadomić, iż uczucia TRZEBA nazywać i nie wolno przechodzić obok nich obojętnie, bo są częścią każdego człowieka.








Przedstawione przeze mnie książki są wyjątkowe. Każda z nich na swój sposób przedstawia wartości, które powinny każdemu człowiekowi, zarówno małemu, jak i dorosłemu, towarzyszyć każdego dnia, przez całe życie. Szanowanie odmienności i wartość przyjaźni, którą spotykamy w "Króliku i Misi", opiekuńczość i chęć niesienia pomocy, jaką prezentuje książka "Misia i jej mali pacjenci", a także książka "Uczucia", w której ukazana jest, tak ważna akceptacja własnych uczuć, a także tego, co czują inni ludzie, to wszystko, to fundamenty ludzkiej empatii. Polecam i Wam, abyście zapoznali się z treścią, tych wyjątkowych książeczek, na pewno wniosą one wartość dodaną w życie Wasze i Waszych dzieci. 

Zobacz także

2 komentarze

  1. Bardzo lubimy MIsię, ale mamy tylko książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po minie dziecka widać, że bardzo mu się te ksążeczki podobają i gry podobają :)

    OdpowiedzUsuń

Formularz kontaktowy

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *