Już na początku tego roku postanowiłam sobie, że jego ostatni miesiąc, czyli grudzień będzie tym, w którym na pierwszym miejscu stawiam chwilowe zatrzymanie się i spojrzenie na przemijający czas. To może banalne, bo można to zrobić w każdej chwili, ale czy aby na pewno?
Cały czas pędzimy, każdy dzień jest pełen wyzwań, obowiązków i adrenaliny. A gdyby tak choć przez kilka dni robić tylko i aż tyle, co po prostu musimy i jest niezbędne, a resztę swego czasu poświęcić na cele wyższe? Dla każdego będzie to co innego ale dla większości, jak i dla mnie będą to między innymi: chwile spędzone z rodziną i przyjaciółmi, czy też pomoc bezinteresowna, charytatywna potrzebującym albo po prostu zrealizowanie czegoś, na co zawsze brakuje czasu. Tak sobie po cichutku spełniam swoje założenie ze stycznia 2017 roku i jest mi z tym bardzo dobrze.Drobne rzeczy.
Wśród założeń są też drobne czynności, cele, które sprawiają człowiekowi wielką satysfakcję. Gdyby tak zastanowić się nad zebraniem wszystkich miłych chwil, które to właśnie są wynikiem naszego zaangażowania w realizowanie spokojnego grudnia... na pewno weźmiemy pod uwagę takie chwile, jak: rozmowa z bliską osobą, wspólne wypicie herbaty, uśmiechy i tworzenie czegoś "razem".
Tak właśnie może wyglądać któreś grudniowe popołudnie, spędzone na czymś tak prostym, jak pieczenie pierniczków.
Do tak radosnej zabawy, w której może uczestniczyć cała rodzina potrzebny jest nie tylko czas ale też zapał i garść uśmiechu.
Już od kilku lat piekę pierniczki last minut, nazywam je tak, bo są mega proste w przygotowaniu i smakują obłędnie. Robię je zazwyczaj z pomocą najbliższych kilka dni przed Wigilią. Ten aromat przyprawy korzennej, który unosi się w domu podczas ich pieczenia jest niesamowicie inspirujący i wprowadza nas w stan przygotwań do Świąt Bożego Narodzenia.
Jeśli chcecie przepis, który będzie tym idealnym i będziecie wracać do niego co roku, to czytajce poniżej.
Do wykonania około 40 średnich pierniczków potrzebujemy:
SKŁADNIKI:
-3/4 szklanki miodu,
-1/3 szklanki cukru,
-100 g masła prawdziwego,
-2,5 szklanki mąki,
-2 jajka,
-3 łyżki przyprawy do piernika,
-1 łyżeczka sody oczyszczonej.
WYKONANIE:
1. Na małym ogniu, w niewielkim naczyniu rozpuść: masło, miód i cukier. Lekko mieszaj, żeby składniki się połączyły.
2. Wsyp do dużej miski: mąkę, przyprawę do piernika, sodę, wbij jajka i wlej wystudzoną masę. Całość wymieszaj ręcznie lub mikserem.
3. Przygotowaną masę wstaw do lodówki na pół godziny.
4. Rozwałkuj masę, podsypując mąką, tak by miała ok 0,5-1 cm grubości.
5. Teraz czas na wycięcie kształtów za pomocą foremek.
6. Ułóż pierniczki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
7. Piecz w temperaturze 180 stopni, 10 minut.
Gotowe, smacznego!
Teraz masz dwie opcje: 1. Pakujesz je do słoika, niech czekają do Świąt. 2. Zjadasz błyskawicznie teraz. Która opcja lepsza?
Mój post powstał w związku z udziałem w akcji Wspólne blogowanie przy choince.
Bardzo lubię jesień, jej wielobarwność i czas przygotowania do zimy. Wiąże się z tym okresem niestety coś, czego nikt z nas nie lubi, mianowicie coraz częściej zapadamy na różnego rodzaju choroby i przeziębienia.
Zdobyłam obszerną bazę wiedzy, która jest na wyciągnięcie ręki... po książkę Wielki Przewodnik po Medycynie Naturalnej, którą napisał Andrzej Szymański, wydana przez Wydawnictwo WAM.
Dzięki medycynie naturalnej poznajemy wspaniałe, alternatywne leczenie wielu chorób. To wszystko jest możliwe dzięki korzystaniu z wielowiekowego doświadczenia. Poprzez wykorzystanie preparatów pochodzenia roślinnego, mineralnego oraz odpowiednim ich stosowaniu zapobiec można wielu dolegliwościom oraz uniknąć leczenia inwazyjnego.
Książka jest podzielona między innymi na następujące rozdziały:
-Cechy ogólne choroby.
Czyli obszerna charakterystyka drobnych objawów choroby.
-Ziołolecznictwo.
Krótko o tym zagadnieniu.
-Czym jest homeopatia.
Wyjaśnienie terminu, zasady przyjmowania leków, dieta.
-Czym jest hydroterapia.
Zasady leczenia, zabiegi na poszczególne dolegliwości.
-Rodzaje zabiegów stosowanych w leczniu wodą.
Proponowane zabiegi tego typu.
Następnie jest o rozpoczęciu leczenia homeopatycznego oraz wdrożeniu leczenia uzupełniającego.
-Okłady gorące.
-Lewatywy.
-Zabiegi napotne.
-Inne zabiegi naturalne.
-Leczenie głodem.
-Naturalna apteczka domowa.
I wiele innych.
Mnie najbardziej interesuje część o Dolegliwościach różnych. Tu w jednym z podrozdziałów jest sporo na temat przeziębienia.
Jest ono scharakteryzowane jako uczucie gorąca na całym ciele, a także dreszcze, bóle głowy, rozbicie, ogólna słabość.
Spośród porad zawartych w Wielkim Przewodniku po Medycynie Naturalnej, wybrałam kilka sposobów leczenia, które wypróbowałam. Już kiedyś pisałam TU o zbawiennej mocy czosnku, tym razem zastosowałam inną kurację:
Zapobieganie przeziębieniom.
Sposób 1.
Na parze należy ugotować 4 ząbki czosnku, bez zdejmowania błoniastej osłonki. Po ugotowaniu osłonkę zdejmujemy i zjadamy tuż przed snem, trzeba porcję dokładnie rozdrabniać. Taką kurację stosuje się przez 2 tygodnie.
Sposób 2.
Przygotować po 250 gram czosnku i miodu. Ząbki czosnku miażdżymy i rozcieramy z miodem. Przed snem zjadamy 1 łyżeczkę mikstury, popijając łykiem gorącego mleka. Stosujemy takie leczenie w początkowej fazie przeziębienia przez 3 dni.
Czytając receptury mikstur w książce Wielki Przewodnik po Medycynie Naturalnej, często przewijają się naturalne składniki, takie jak: kwiat lipy, czosnek, liście poziomki, suszone maliny, babka lancetowata, miód lipowy, anyż, szałwia lekarska.
Książka ta jest ogromną skarbnicą wiedzy o zdrowiu oraz o tym, co my możemy zrobić w celu polepszenia jego jakości. Uważam, że nawet jeśli nie do końca jesteśmy przekonani do leczenia homeopatycznego, to warto o nim wiedzieć więcej i wybrać metody, które jesteśmy w stanie wypróbować. Jeśli tylko choć trochę pomogą one na dolegliwości, to czemu nie spróbować? Zachęcam do zapoznania się z lekturą. Dajcie znać jakie macie sposoby na walkę z przeziębieniem.
Zapraszam na KONKURS na fanpage na facebooku!
Regulamin konkursu:
1. Konkurs nosi nazwę: "Wymarzone Mikołajki 2017" .
Aby wziąć udział w konkursie należy:
1. Polubić Ladymami i Elfi na facebooku.
2. Polubić i udostępnić post konkursowy.
3. W komentarzu: Zaproś znajomych do zabawy (podświetl na niebiesko) i odpowiedz na pytanie: Jaki jest Twój wymarzony, Mikołajkowy prezent?
2. Do wygrania:
Dla 3 osób Filmy Personalizowane od świętego Mikołaja.
3. Nagroda (kod prezentowy do stworzenia filmu) zostanie wysłana do zwycięzców po uprzednim ich zgłoszeniu się do Organizatora. Czas na zgłoszenie 24 godziny.
4. Termin zgłoszeń do udziału w konkursie 23 listopada- 10 grudnia 2017 r r do godz. 18.00.
5. Ogłoszenie wyników po 10 grudnia 2017 r
6. Wysyłka nagrody bezpośrednio od Fundatora (Elfi) po samodzielnym utworzeniu filmu przez Zwycięzców na stronie Fundatora.
7. Konkurs nie jest organizowany ani wspierany przez facebook.
KONKURS zakończony
Oto lista laureatów:
Justyna Głowacka
Anita Borowiak
Alicja Żebro
Gratuluję i proszę o zgłoszenie się do mnie w wiadomości prywatnej.
Obecnie na moim fanpage trwa kolejny konkurs <klik> zapraszam serdecznie do udziału!
"Prażuchy" i inne przysmaki kuchani staropolskiej. Wielka Księga Siostry Anastazji.
kuchnia 10:19:00
Czy wspominacie czasem dawne smaki, zapachy, takie, które są znamienite tylko dla określonego czasu Waszego życia?
Pamiętam jak dziś rozmowę z teściem, na temat jego wspomnień kulinarnych z dzieciństwa. Zaintrygowała mnie nazwa "Prażuchy", nie miałam zielonego pojęcia, to to jest. Okazuje się, że to staropolska potrawa, niegdyś bardzo lubiana i tak banalna w przygotowaniu, że postanowiłam ją wypróbować.
Pamiętam jak dziś rozmowę z teściem, na temat jego wspomnień kulinarnych z dzieciństwa. Zaintrygowała mnie nazwa "Prażuchy", nie miałam zielonego pojęcia, to to jest. Okazuje się, że to staropolska potrawa, niegdyś bardzo lubiana i tak banalna w przygotowaniu, że postanowiłam ją wypróbować.
Jakiś czas temu w moje ręce wpadła niesamowita, pokaźnych rozmiarów książka kulinarna "Wielka Księga Siostry Anastazji", autorstwa Siostry Anastazji Pustenik. Właśnie takiej lektury potrzebowałam! Jest ona napisana w klimacie m.in. staropolskich, łatwych w przygotowaniu dań, które bardzo chciałam poznać od strony ich podstawowych, niekombinowanych receptur.
Tak, jak wspomniałam księga jest obszerna, ma 390 stron, w przybliżeniu ma format A4 i jest w sztywnej oprawie, pięknie wydana przez Wydawnictow WAM.
Czym się wyróżnia?
Na rodzaj przepisów, jakie zawiera lektura z pewnością ma wpływ określone nastawienie autorki do kwestii kulinariów. Już we wstępie czytamy, iż Siostra Anastazja szanuje trendy, jednak nie kieruje się swoistą modą na gotowanie. Przepisy autorki są połączeniem starych receptur z jej nowym spojrzeniem na tworzenie genialnego w smaku jedzenia.
Początek księgi to najważniejsze rady dotyczące przygotowywania poszczególnych posiłków. Następnie krótka instrukcja przygotowania podstawowych elementów ciast: polewy czekoladowej, lukru, kruszonki. Dodatkowo, co bardzo istotne, w księdze tej przepisy są oznaczone według stopnia trudności ich przygotowania: bardzo łatwe, łatwe, trudniejsze.
Na rodzaj przepisów, jakie zawiera lektura z pewnością ma wpływ określone nastawienie autorki do kwestii kulinariów. Już we wstępie czytamy, iż Siostra Anastazja szanuje trendy, jednak nie kieruje się swoistą modą na gotowanie. Przepisy autorki są połączeniem starych receptur z jej nowym spojrzeniem na tworzenie genialnego w smaku jedzenia.
Początek księgi to najważniejsze rady dotyczące przygotowywania poszczególnych posiłków. Następnie krótka instrukcja przygotowania podstawowych elementów ciast: polewy czekoladowej, lukru, kruszonki. Dodatkowo, co bardzo istotne, w księdze tej przepisy są oznaczone według stopnia trudności ich przygotowania: bardzo łatwe, łatwe, trudniejsze.
Przepisy.
Część, dotycząca samych przepisów rozpoczyna się obszerną listą przetworów. Już teraz wiem, ze w przyszłym roku latem zrobię truskawki i pigwę w syropie. Znalazłam tu doskonały przepis na pastę paprykową, która jest dedykowana do podawania na kanapce, jako dodatek do sosu lub sałatki.
Jest tu także sporo przepisów na przetwory z grzybów i pieczarek.
Kolejna część księgi Siostry Anastazji to ogromna baza przepisów na sałatki i surówki, czyli coś, co ja ubóstwiam!
Mnie zaintrygowała "Sałata lodowa z indykiem", a także "Sałatka brokułowa z bambusem i orzechami", jak również "Sałatka ravioli", wyglądają pysznie.
Trzecia część, to zaraz po sałatkach moja ulubiona. Są to oczywiście dania tradycyjne, które tak bardzo chcę poznać od podszewki. Na pewno wypróbuję niebawem przepis na "Nudelzupę", jest to rosół śląski z makaronem.
Bardzo spodobały mi się też trzy przepisy na bliny: kurpiowskie, ziemniaczane, gryczane.
I wreszcie przyszedł czas na wspomniane wcześniej "Prażuchy", które to oczywiście wypróbowałam z przepisu Siostry Anastazji i wiecie co? Poznaję ten smak! Na bank właśnie one bywały często na talerzu obiadowym u mojej babci, tylko, że nikt ich tak nie nazywał. Przepis na nie jest banalnie prosty, podaję Wam go na końcu tego wpisu.
Następna część książki to przekąski i dodatki. Tu spodobał mi się przepis na "Pasztet gryczany", wygląda wspaniale!
Księga kończy się długą listą przepisów na pieczywo słodkie i wypieki. Tu moją uwagę zwrócił przepis na blok czekoladowy, smak mojego dzieciństwa. Na pewno kiedyś zrobię też "Sękacz domowy", czy też "Jogurtowiec z malinami", bo wyglądają cudownie.
PRZEPIS NA PRAŻUCHY
Składniki:
- obrane ziemniaki- 0,25 kg,
- mąka pszenna- 2 łyżki,
- mąka ziemniaczana- pół łyżki,
- jajko,
- cebula,
- boczek wędzony- 10 dag (ja zrobiłam bez niego),
- olej, sól, pieprz.
Wykonanie:
1. Kroimy w kostkę boczek i cebulę, podsmażamy na oleju.
2. Ziemniaki gotujemy w małej ilości wody, a gdy już będą miękkie, to posypujemy je mąką pszenną i ziemniaczaną.
3. Gotujemy jeszcze chwilkę pod przykryciem. Następnie trzeba ugnieść ziemniaki, jednocześnie dodając jajko, wymieszać, by masa była jednolita.
4. Maczamy drewnianą łyżkę w tłuszczu z cebulą i boczkiem i nabieramy powstałe ciasto formują placuszki.
Gotowe! Ja podałam je z filetem piersi kurczaka usmażonym w panierce z mąki pełnoziarnistej i jajku.
Wszystkie przepisy w Wielkiej Księdze Siostry Anastazji są uporządkowane alfabetycznie w czytelnym spisie treści. Z pewnością będę korzystać z tych wspaniałych przepisów jeszcze nie raz. Zastanawiam się teraz czym zaskoczę gości w nadchodzący weekend ale na pewno wybiorę z tej inspirującej książki coś ekstra!
NIEtradycyjna zupa pomidorowa. Idealne danie gdy dziecko nie lubi warzyw.
dziecko i macierzyństwo 00:01:00
Trochę historii.
Moja babcia kiedyś gotowała dla mnie najlepszą zupę pomidorową. Jej smak był idealny i niezapomniany. Czułam się bardzo wyjątkowo gdy w babcinej kuchni roznosił się zapach pomidorówki, bo wiedziałam, że jest ona przygotowywana specjalnie dla mnie.
Sposób na dziecko nie lubiące warzyw...
Obecnie zupa pomidorowa stanowi ważny element naszej kuchni i to nie tylko przez sentyment do jej smaku. Otóż mój Syn nie chce ostatnio jeść innych zup, a na wieść o warzywach reaguje wielkimi zniechęceniem.
NIEtradycyjna zupa pomidorowa stała się dla mnie idealnym daniem, w którym przemycam Filipkowi warzywa. W związku z tym, że jej smak mu odpowiada, to mam idealny sposób na to, by dostarczyć jego organizmowi
ważnych witamin.
- 1 opakowanie makaronu Lubella Świdry Fusilli,
- 1,5 kg pomidorów,
- 3 marchewki,
- 1 pietruszka korzeń,
- 1/2 pora,
- 1 łyżeczka miodu,
- pokrojona nać pietruszki,
- 1 łyżeczka kurkumy,
- sól, pieprz do smaku.
Wykonanie:
1. Makaron Lubella Świdry Fusilli ugotuj i przecedź.
2. Sparz skórkę pomidorów wrzątkiem i obierz je. Następnie pokrój pomidory na mniejsze kawałki, wykrój twardy środek.
3. Marchewki, pietruszkę obierz i pokrój na małe kawałki.
4. Do wrzącej wody (ok 3 litry) wrzuć obrane, umyte i pokrojone: marchewki, pietruszkę, pora. Gotuj je, aż lekko zmiękną, następnie dorzuć przygotowane wcześniej pomidory.
5. Ugotuj na bardzo wolnym ogniu, następnie dołóż miód, nać pietruszki, kurkumę, sól, pieprz. Całość zblenduj, ustawiając blender na średnie obroty.
6. Zupę podawaj z makaronem Lubella Świdry Fusilli.
Smacznego!
#lubelloveinspiracje #lubella #fetowanielata
Jak to jest, że potrawy, które przyrządzam latem są dla mnie swoistym powrotem do czasów dzieciństwa? Może dlatego, że niewątpliwie są one przepełnione wieloma smakami, trochę kwaśne, przyjemnie słodkie, a przy tym lekkie. Wszystko za sprawą obecnych w nich różnorodnych warzyw i owoców. W tych rozmyślaniach, nad wyjątkowym smakiem dzieciństwa przychodzi mi na myśl przepis na zupę z botwinki!
Mini rurkowa zupa botwinkowa.
- opakowanie makaronu Lubella mini rurki 5 warzyw,
-pęczek botwinki,
-połowa piersi z kurczaka,
-1 marchew,
-1 pietruszka,
-5 łyżek jogrtu naturalnego,
-1 łyżka miodu,
-sól morska, pieprz ziołowy,
-3,5 litra wody,
- 1 łyżka soku z cytryny.
Wykonanie:
1. Ugotuj makaron Lubella mini rurki 5 warzyw.
2. Umyj dokładnie mięso i warzywa pod bieżącą wodą.
3. Włóż do garnka: pierś z kurczaka, marchew, pietruszkę i zalej wodą i zagotuj na średnim ogniu, dodaj: miód, sól morską, pieprz ziołowy.
4. Botwinkę pokrój: łodygi na dł. 1 cm, a buraczki w kostkę.
5. Gdy wszystko się zagotuje wrzuć pokrojoną botwinkę i gotuj na małym ogniu przez 20 minut.
6. Dodaj sok z cytryny, wymieszaj. Odczekaj chwilę i wlej jogurt naturalny.
7. Podawaj z makaronem Lubella mini rurki.
Gotowe, mam nadzieję, że skusicie się i wypróbujecie mój przepis. Smacznego!
#lubelloveinspiracje #lubella #lubellamini
Lato sprzyja szalonym zabawom dzieciaków, które uwielbiają spędzać czas na dworze.
Nic więc dziwnego, że wówczas potrzebne im są posiłki dające dużo energii.
Dziś przedstawiam Wam mega prosty pomysł na omlet, który Wasze dzieci pokochają!
Potrzebujesz:
- 3 łyżki płatków Lubella Mlekołaki Miodo Kółka,
- 1 jajko,
- owoce, które Twoje dziecko lubi; ja wybrałam: kiwi i banany,
- sos: pół szklanki wyłuskanych orzeszków ziemnych, łyżeczka miodu, łyżka wody,
- pół łyżeczki nasion chia.
Wykonanie:
1. Jajko ubij w kubku, dodaj do niego płatki Lubella Mlekołaki Miodo Kółka.
2. Przemieszaj masę, poczekaj aż płatki lekko nasiąkną i wylej całość na patelnię z rozgrzanym tłuszczem, tak, by powstało równomierne koło. Gdy już się lekko podsmaży, obróć na drugą stronę, następnie wyłóż na talerz.
3. Owoce obierz i pokrój w plastry, wyłóż je na omlet.
4. Wymieszaj ze sobą składniki sosu i polej omlet, następnie posyp całość nasionami chia.
5. Omlet podawaj w jednej z trzech opcji: rozłożony, zwinięty w rulon lub trójkąt.
Smacznego!


